Tom I, Krystyny Mirek, Tak! tej samej która słowa romansu przelewała na papier, postanowiła uczynić coś więcej ze swojej wyobraźni, tak zaczęły rodzić się jak grzyby po deszczu kryminały. Owszem, jest fabuła, jest plan działania, scenariusz a nawet można by powiedzieć że i reżyseria, ale kochani - onie oszukujmy się, klimatu brak, napisane poprawne, dialogi, jakiś zamysł, ale nie ma atmosfery jaki miał sprzyjać temu gatunkowi literackiemu. Zabrakło tego czegoś, dla mnie? rozpłaszczone, miałkie, lekkie, takie ot do poduchy, nie ma i nie posiada tego kopa, adrenaliny, mroku, cienia thrillera, ksiązka którą wysłuchałam, może też dużą robotę autbooków robi lektor ( kocham Kosiora ), głos, mroczna muzyka, trzymające napięcie, budująca groza, słuchowisko które rozbudza wyobraźnię, tutaj ta sama nuta głosu, bez adrenaliny, bez fantazji, rozpłaszczone, na jedno kopyto, a wystarczyło bardziej docisnąć, arzdiej się postarać, wyuszczyć tonacje, tembr głowu w chwilach które tego wymagało, zabrakło...
Blog poświęcony audiobookom.